Jazda bez kasku zakończyła się lotem do szpitala
W środowe popołudnie 16-latek jadący na hulajnodze elektrycznej stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu. Jechał bez kasku. Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym został zabrany do szpitala w Łodzi.
19 sierpnia 2026 roku około godz. 18:30 w Ślądkowicach doszło do zdarzenia drogowego. 16-letni kierujący jechał hulajnogą elektryczną. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Świadek całego zdarzenia niezwłocznie wezwał na miejsce służby ratunkowe. Funkcjonariusze podczas wykonywania czynności ustalili, iż kierujący jechał bez kasku ochronnego.
To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie do jazdy hulajnogą elektryczną. Upadek przy nawet pozornie niewielkiej prędkości może zakończyć się poważnymi obrażeniami, szczególnie głowy.
Rodzice rozmowa z dzieckiem, kontrola jego zachowania i właściwe wyposażenie mogą zapobiec tragedii. Nie czekajmy, aż dojdzie do wypadku, żeby przypomnieć sobie, jak ważne jest bezpieczeństwo.
Apelujemy kask na głowie, rozsądek w głowie. Bezpieczeństwo przede wszystkim.
młodszy aspirant Jakub Gąsiorek