Informacje

Zuchwali oszuści i fałszywa historia. Seniorzy znów na celowniku

Historia zaczęła się nie za siedmioma górami i nie za siedmioma lasami, lecz tu – w Pabianicach. Jest dowodem na to, że zuchwali przestępcy dalej opowiadają seniorom „bajki”. Niestety wiara w te opowieści skutkuje brakiem szczęśliwego zakończenia. Apelujemy o rozsądek! Zanim dasz się ponieść fantazji oszustów rozłącz się i skontaktuj z Policją dzwoniąc samodzielnie pod numer 112.

27 stycznia 2026 roku w godzinach porannych na telefon komórkowy 71-letniej mieszkanki Pabianic, zadzwoniła kobieta podająca się za pracownicę poczty. Rozmówczyni poinformowała seniorkę, że w placówce pocztowej znajdują się nieodebrane paczki, których nie można doręczyć z uwagi na błędny adres. Pokrzywdzona poinformowała o swoim aktualnym miejscu zamieszkania, po czym rozmowa została zakończona.

Tego samego dnia po południu do 71-latki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako inspektor z Centralnego Biura Śledczego Policji. Poinformował kobietę, że Policja prowadzi akcję mającą na celu zatrzymanie sprawców wyłudzeń pieniędzy. Aby uwiarygodnić swoją tożsamość, oszust miał „przełączyć” rozmowę na numer alarmowy. Bez rozłączania połączenia kobieta została przekierowana i usłyszała zapewnienie, że rozmawia z funkcjonariuszem z ul. Lutomierskiej w Łodzi.
Fałszywy policjant przekazał, że pracownicy banków współpracują z przestępcami, którzy wykorzystują dane klientów do kradzieży pieniędzy. Następnie zapytał Pabianiczankę, w jakim banku posiada konto oraz jaką kwotę zgromadziła na rachunku. Rozmowa odbywała się w trybie głośnomówiącym, dlatego całej sytuacji przysłuchiwał się również jej mąż. W trakcie konwersacji małżonkowie przekazali, że w domu przechowują część zgromadzonych oszczędności. Kobieta podała także numer telefonu do męża.
Następnie oszust przekazał szczegółowe instrukcje dotyczące rzekomej współpracy z Policją. Nie rozłączając się, 71-latka udała się do banku, gdzie wypłaciła sporą ilość gotówki. Na wypadek pytań ze strony kasjerki miała twierdzić, że środki są potrzebne na naprawę samochodu. Kobieta poprosiła o zapakowanie pieniędzy do koperty i zgodnie z poleceniami udała się w umówione miejsce, gdzie przekazała ją nieznanemu mężczyźnie. Odbierający podał ustalone wcześniej hasło, co utwierdziło pokrzywdzoną w przekonaniu, że pieniądze trafiają do „policjantów”.
Po powrocie do domu okazało się, że oszuści skontaktowali się również z jej 75-letnim mężem. Przekazali mu informację o rzekomym planowanym włamaniu do mieszkania. W wyniku manipulacji i presji senior przekazał fałszywemu policjantowi kolejne pieniądze. Tym sposobem małżeństwo straciło oszczędności życia.

Informację o tym zdarzeniu publikujemy ku przestrodze. Przypominamy, że policjanci nigdy nie informują telefonicznie o prowadzonych akcjach, nie proszą o przekazywanie pieniędzy, wypłacanie oszczędności ani udział w „tajnych operacjach”. W przypadku podejrzanego telefonu należy natychmiast rozłączyć się i skontaktować z Policją, dzwoniąc samodzielnie pod numer 112.
Apelujemy szczególnie do seniorów oraz ich bliskich o zachowanie ostrożności i rozmowę na temat metod działania oszustów.

podkomisarz Agnieszka Jachimek

 

Powrót na górę strony