Złodziej „wpadł” podczas demontażu łupu
43-letni mieszkaniec Łodzi odpowie przed sądem za usiłowanie kradzieży. Mężczyzna próbował zdemontować i wynieść z opuszczonej kamienicy okna, drzwi oraz instalację elektryczną. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. W związku z tym, że działał w warunkach recydywy czyli powrotu do przestępstwa musi liczyć się z surowszym wymiarem kary.
2 marca 2026 roku tuż przed godziną 14.00 policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach pojechali na ulicę Narutowicza celem udzielenia wsparcia pabianickiej Straży Miejskiej. Funkcjonariusze zastali na miejscu mundurowych oraz pracowników Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Pabianicach. Jeden z nich oświadczył, że gdy przechodził obok niezamieszkałej kamienicy zauważył na parterze zasłonięte okna. Mężczyzna wiedział, że wewnątrz nie powinno być żadnych lokatorów. Wówczas obaj weszli na teren działki i zdjęli kłódkę z drzwi wejściowych do budynku. Nie mogli jednak dostać się do wnętrza pomieszczenia, gdyż po drugiej stronie, ktoś blokował tę możliwość. Ostatecznie po kilku próbach udało się im przełamać opór i wejść do środka. Tam zauważyli jak w jednym z pomieszczeń chowa się osoba. Mężczyzna miał ze sobą dwa plecaki, był spokojny, ale nie chciał wyjaśnić swojej obecności w tym miejscu. Policjanci go wylegitymowali i sprawdzili w policyjnych systemach. 43-latek był notowany za kradzież z włamaniem. Funkcjonariusze „zajrzeli” również do jego „podręcznego bagażu”, a tam znaleźli m.in. młotek i przecinak. Jak się później okazało, mieszkaniec Łodzi był w trakcie demontażu okien i drzwi oraz instalacji elektrycznej. Został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszał zarzuty. Odpowie przed sądem za usiłowanie kradzieży. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. W związku z tym, że działał w warunkach recydywy czyli powrotu do przestępstwa musi liczyć się z surowszym wymiarem kary.
podkomisarz Agnieszka Jachimek
